Uśmiech w smutny dzień na mojej twarzy
tyle do tej pory zwykłeś wywoływać
lecz teraz i nie trzeba się przypatrywać
dziś prawdziwy przyjaciel mi się marzy
Zwykłeś mówić, że to co robisz
robisz z troski o mnie, dla mojego dobra
lecz jesteś jedynie jak jadowita kobra
i w świecie własnych błędów wciąż drobisz
Tkwisz w świecie własnych niedoskonałości
i mścisz się za nie na ludziach Ci bliskich
pod maską prawdy skrywasz tony złości
Jakbyś nie wiedział że utracisz wszystkich
z powodu tych pseudo przyjacielskich podłości
tak podłych tak Twoich tak niskich
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz