-Pozwól mi wziąć Twój strach,
tylko chwyć moją dłoń,
ja go obejmę, ukoję,
w swoim sercu go oswoję.
Tylko chwyć moją dłoń,
podnieś wzrok, możesz,
możesz mnie też przytulić,
jeśli chcesz.
-Jak ukoisz mój strach,
jak dasz mi siłę,
drży moja dłoń,
ramiona osłabły?
-Możesz wesprzeć się na mnie,
będę silna dla Ciebie,
ja Ci wskażę drogę,
wiesz, że ja Ci pomogę.
Tylko spójrz w niebo,
odetchnij głęboko, możesz,
możesz mi zaufać,
jeśli tylko chcesz.
-Jak Ty tak niewinna,
poniesiesz mój lęk,
kiedy wiara skarlała,
serce zaufać nie umie?
-Podaj mi dłoń, zobacz proszę,
moje serce bije dla nas obu,
mi możesz zaufać,
ja Twój lęk oswoję,
ja pomogę, uspokoję.
Tylko chwyć moją dłoń,
spójrz w niebo,
możesz mi zaufać,
możesz pokochać,
jeśli tylko chcesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz